Rozmawiałam z Ig. Pierwszy raz od 4 tygodni był na dworze, gdy szedł z grupą na muzykoterapię. Niby mała rzecz, a wywołała euforię. Wybrał piosenkę jako "myśl przewodnią" na ten rok. Musiałam dopytać o tę myśl - to jest podobno o miłości :)
Inny pacjent zażyczył sobie "Remedium" - hmy... i ta idea bardzo mi się spodobała.
Wieczorem obejrzałam Dzikie historie. Nie wiem, czy w moich żyłach płynie iberyjska krew, ale wkurw mam w sobie iście hiszpański !
A o "Dzikich historiach" czytałam w kontekście naszego rodzimego "Ataku paniki". Bardzo mnie ten film podzielił. Z jednej strony uznałam, że jest durną komedią (w dodatku mało śmieszną), z drugiej - kiedy poskrobać po powierzchni - to była tam głębia, konkret, przekaz. I podobno jest polską kopią tego hiszpańskiego filmu.
OdpowiedzUsuńAle I. wybrał tę piosenkę z linka?
Tzn oglądałaś "Atak paniki", a "Dzikie historie" nie, tak ? :)
OdpowiedzUsuńTak, I. wybrał tę z linku. Ty widzisz, że ona jest o miłości ???