wtorek, 5 lutego 2019

eM./07 [04.02.2019]

Poszłam do lekarza rodzinnego. W poczekalni stoczyłam bój z babą i aż do wieczora pławiłam się w samozadowoleniu, jakaż to byłam asertywna. Do lekarza umówiłam się tydzień temu, przystałam na zaproponowaną godzinę 14:15. W poczekalni bereciara poinformowała mnie, że co z tego, tu kolejka jest według kolejności przychodzenia pod gabinet i ona siedzi od 13. Stwierdziłam, że cóż, niech siedzi skoro lubi - ja wchodzę po osobie umówionej na 14. Dowiedziałam się, że jestem niegrzeczna, bezczelna i mogłam zapytać. Odpowiedziałam, że zapytałam "Kto z Państwa jest umówiony na godzinę 14" a pani nie odpowiedziała, widać grzeczniej zapytać nie umiem. No i weszłam według kolejności umawiania a nie zasiedzenia;)
Dostałam skierowanie do dermatologa, na poszerzoną morfologię, hormony tarczycy. Oraz odpłatne (NFZ refunduje tylko skierowania wystawione przez specjalistę) zalecenie zrobienia dodatkowych badań tarczycowych i oznaczenie poziomu wit. D3. Dopytałam w laboratorium i... no trochę mi nogi zmiękły. Koszt tych badań to: 40 + 60 + 193 pln. Tego nie przewidziałam:/
W domu szybko zrobiłam bardzo pikantną zapiekankę z ryżu, pieczarek i fasoli. I fajnie było tak gotować, kiedy mama stała obok i rozmawiałyśmy. A później powiesiłam zasłony w sypialni kupione ponad rok temu w Jysk (tak, tyle czasu zajęło mi obcięcie ich na długości) i zachwyciłam się, jak bardzo przytulny stał się nasz pokój. 
A! I jeszcze zaliczyłam wybitnie ładne ułożenie się włosów. Zaskakujące, że najbardziej służy im wtarcie żelu w ociekające włosy, wyciśnięcie nadmiaru wody w bawełnianą koszulkę i pozostawienie do wyschnięcia:) Nadal zaskakuje mnie fakt, że mam loki. Naprawdę mam!

2 komentarze:

  1. Jak ja Ci zazdroszczę refleksu (a co za tym idzie inteligencji :))... pewnie tak błyskotliwe riposty przyszłyby mi do głowy, gdy już siedziałabym w domu pod kocem i rozpamiętywała, że "wszystko poszło źle".

    Wiesz eM., czytając Ciebie po prostu czuję jak mi się myśli wygładzają, jak dostaję kopa energii. Dobrze że jesteś :* a przy okazji działasz terapeutycznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ech, nie przeceniałabym aż tak mojego refleksu. raz postawiłam się obcemu człowiekowi, ale generalnie zazwyczaj stoję jak cielę i czekam uznając, że aż tak się nie spieszę:)

      bardzo się cieszę:*
      acz wolałabym być bliżej. wczoraj G. przed snem zapytał mnie, gdzie najbardziej chciałabym pojechać. powiedziałam że do Wro z ciocia G. i że w sumie z ciocią G. to mogę i do starego, zapuszczonego PGRu!:)))

      Usuń