Moje tabletki chyba zaczęły działać. Czuję się spokojniejsza, czuję że więcej chcę, mogę, potrafię. Oczywiście gryzę się, czy to na pewno ja, bo przecież ja to od lat rozmemłana, płaczliwa, wątpiąca, czy jednak antydepresanty. I czy możliwe, że przejmują nade mną kontrolę wysyłając miągwę do kąta a do życia powołują radosną, pogodną dziewczynę? Właściwie to nieistotne - przyjmuję z otwartymi ramionami.
Zapisując się do biblioteki postanowiłam, że za każdą wypożyczoną (i przeczytaną;)) książkę odkładam do słoiczka 10 złotych, w ramach oszczędności, że nie kupiłam książki. Kiedy wczoraj wyszło słońce, kiedy pojawiła się myśl, że do wiosny coraz bliżej (paradoksalnie pojawiła się w dniu, w którym spadł śnieg i nie stopniał;P) słoiczek opatrzyłam naklejką "na kwiaty ogrodowe", i tym samym moje słoiczkowe 30 pln zyskało przeznaczenie a ja dodatkową motywację do czytania książek bibliotecznych:) Taaak... mój przyszły ogród widzę pięknym, kwitnącym, kolorowym...
Zbliżają się urodziny L. Wymyśliłam, że może w ramach prezentu pojedziemy na weekend pochodzić po Krakowie, tak po prostu na luzie. A kiedy weszłam na stronę booking.com to już nie było odwrotu, zarezerwowałam pokój w hostelu. W centrum miasta tak oczywistym, że jeśli się mocnej wychylę z łóżka to niemal dotknę "Damy z łasiczką";) Bardzo się cieszę, w myślach już spaceruję bulwarami nad Wisłą, chodzę po Kazimierzu, zaglądam na Kleparz. I - oczywiście - staram się wyciszyć tę myśl, że coś stanie na przeszkodzie.
No i zakochałam się w nowej piosence Fisz Emade. Tak, kiedy słyszę intro, kiedy wchodzi wokal odczuwam dokładnie ten euforyczny stan zakochania. To jest absolutnie doskonały utwór. Jeśli byłoby możliwe wejście w dźwięki to tarzałabym się w nich nago, bez opamiętania...
Ale fajna ta "inna kobieta" ! No niech ten stan utrzyma się w Tobie i rozwija :)
OdpowiedzUsuńŚwietny pomysł ze słoiczkiem ! Uzbiera Ci się sporo kasy, też już sobie wyobrażam Twój ukwiecony taras i ogród.
Ale czuć tę energię w Tobie. Kraków już skradł moje serce, więc gratuluję wyboru i czekam na Twoje odkrycia.
Też zakochałam się w tej piosence. A to mruknięcie pod koniec piosenki jest tak zmysłowe, że ciężko oprzeć się łóżkowym odczuciom :))
chwilowo zawiesiłam na kołku czytanie bo znów pochłonęły mnie audiobooki:) więc ogród w myślach mizernieje...
Usuńjakoś nie zwróciłam uwagi na mruknięcie. odsłuchałam jeszcze raz i... nie ma. może on do Ciebie tylko mruczy?;))))
Ech, pomyliłam się, nie pod koniec, 3:02 - mruknięcie :)
OdpowiedzUsuń