piątek, 1 lutego 2019

G./09 [29-31.01.2019]

Wtorek: praca + br2. Środa: praca, br2, krótka wizyta u B i L (kugiel), zakupy dla mamy. Czwartek: urlop w br1, stacja diagnostyczna i wycena naprawy wycieraczek, głównie elektryka - po rabacie 850 zł. Wisienka na torcie w domu - faktura za gaz - 1100 zł. Także ten, no - wycieczki do Gruzji nie będzie. Bo marzyłam, że w styczniu kupię bilet lotniczy.

Wracam tak zmęczona, że po kilku kartkach "Zabójczej bieli" zasypiam. Do końca zostało mi 60 stron, ech...

Podjechałam w czwartek do D. Kupił piekarnik elektryczny i w ramach nowego hobby zaprosił mnie na łososia i crumble z wiśni (pieczone oddzielnie :). W Międzynarodowym Dniu Przytulania poczułam się pocieszona i przytulona :) Zwłaszcza po scysji na parkingu z jakimś facetem, którego chamowatość zgasiłam tekstem, że najwyraźniej rejestracja (WOS - czyli gmina) zobowiązuje.

A wieczorem na własnym, oblodzonym podjeździe wywinęłam orła. W końcu do czegoś przydała się moja - wciąż w fazie rozwoju - miękkość i puchatość, bo nie odniosłam żadnych obrażeń.

Na FB jest informacja o tegorocznej Akademii Życia. Tym razem w Przesiece. Tam jeszcze nie byłam, ale cieszę się z nowego/starego miejsca i dołożę wszelkich starań, by pojechać.

3 komentarze:

  1. No i bądź tu eko:/ Te opłaty za ogrzewanie gazowe są masakryczne! Niby najlepsze (ze względu na smog) paliwo do ogrzewania domu a państwo nie robi nic, aby było też najtańsze:/

    W temacie "Zabójczej bieli" czekam na audiobooka. Bo będzie czytał Maciej Stuhr:) Przy pierwszej części czytając książkę męczyłam się okrutnie, więcej nie zaryzykuję.

    No i życzę wyjazdu, żeby Los wsparł Twoje starania:*

    OdpowiedzUsuń
  2. Rozmawiałam z mamą, że po chorobie ojca nie potrafiłyśmy sobie wyobrazić, że może sie stać coś gorszego, a teraz obie mamy wrażenie, że zostałyśmy rzucone na zupełnie inny level trudności. Czuję się skrzywdzona przez Los i w sumie bardziej obawia się niż oczekuję...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo dobrze to rozumiem. generalnie po różnych swoich i nie tylko doświadczeniach mam tak, że kiedy na coś czekam, planuję, marzę to już oglądam się za siebie, czy goni mnie stado wilków:/

      Usuń