Skończyłam słuchać "Rodzanice". Znaleziona recenzja w punkt odzwierciedla moje wrażenia. Dorzucenie jeszcze motywu kazirodztwa i pedofilii oraz wątku Klementyny w roli morderczyni, to o nie jedne most za daleko, żeby dobrze ocenić tę powieść. Jestem rozżalona i zawiedziona.
Zaczęłam słuchać opowiadania Alice Munro. Kiedyś red. Nogaś zachwalał jej książkę i od tamtego czasu chciałam mieć w ogóle jakieś zdanie na ten temat. Na razie jeszcze nie wiem.
Zaczęłam słuchać opowiadania Alice Munro. Kiedyś red. Nogaś zachwalał jej książkę i od tamtego czasu chciałam mieć w ogóle jakieś zdanie na ten temat. Na razie jeszcze nie wiem.
świetna jest ta recenzja. poczułam się oszukana tą książką. nie dlatego, że skoro jubileuszowa to miało być wow. ktoś mi podmienił bohaterów, zwłaszcza tych, co po poprzednich podmianach zdawali się jeszcze być sobą. za dużo tego. i jeśli zmiany to ok. ale ludzie nie stają się inni z dnia na dzień, niech to będzie jakoś rozciągnięte w czasie, niech ewoluuje...
OdpowiedzUsuńmnie Munro nie pasuje. próbowałam. nie. może dlatego, że nie przepadam za opowiadaniami? może jest w jej pisaniu jakaś surowość, która mnie odrzuca bo lubię stylistyczny rozmach?
Nawet nie zwróciłabym uwagi,że to 10 tom, gdyby sama autorka tego nie akcentowała. Dokładnie, mnie też nie pasują te zmiany charakterów, bo są nieprawdopodobne. Mam wrażenie, że ten tom to dedykowanym nastolatkom, bo grzęźnie na poziomie "Zmierzchu" czy serii K.B.Miszczuk. Może cykl powinien być bardziej rozłożony w czasie, a nie "co rok prorok"...
OdpowiedzUsuń