wtorek, 19 marca 2019

G./21 [10-18.03.2019]

Mój horoskop w lokalnej gazecie: "Nuda Ci nie grozi. Nie wszystkie "atrakcje" przypadną Ci do gustu, ale ogólnie da się wytrzymać. Spokój pod koniec tygodnia. Odetchniesz z ulgą... Dobry dzień: 23". Tak więc większość "atrakcji" które serwuje mi Los w ogóle nie są "w moim guście".  Do tej kategorii zaliczałabym lekkość i beztroskę, skupianie się na regularnej i zdrowej utracie zbędnych kilogramów, przypływie i pławieniu w nadmiarze gotówki, planowanie remontu domu, renowacji ogrodu, wakacyjnego wyjazdu... to byłoby BARDZO w moim guście ! A tymczasem emocjonalny rollercoaster wiezie mnie od grypy żołądkowej i słabo stabilnego syna nr2 do rozstrojonego syna nr1, poprzez rozmemłanego D., ze szpitalnym thrillerem na granicy życia i śmierci... W środę poczułam, że mam dość, tego jest za dużo na mnie jedną, że najzwyczajniej nie dam rady. Powiedziałam (chorej na grypę mamie), że ona MUSI zająć się sprawami ojca. I zajęła się, dzięki czemu ominęła mnie wizyta w przasnyskim sądzie... W sobotę po rozmowie z anestezjolożką nastawiłam się na najgorsze, ponieważ nie wiadomo było, czy organizm taty poradzi sobie z narkozą, także w tym wszystkim przeżyłam chwile euforii i szczęścia, że jednak wytrzymał !

Kończę słuchać Udrękę i ekstazę. Nie wyobrażam sobie jaki ogrom pracy wykonał Irving Stone, by zgromadzić materiały do napisania tej wybitnej, wciągającej i niesamowitej książki. Podążanie za Michałem Aniołem, szukanie zdjęć jego rzeźb i fresków było wspaniałą przygodą. Zestawienie tego biednego człowieka, uwikłanego w decyzje (w tym kaprysy) kolejnych papieży, na którym wisiała cała rodzina, wżarta w niego jak jemioły w drzewo z pasją tworzenia, która zachłannie spalała go i pożerała robi piorunujące wrażenie ! Genialny artysta został fenomenalnie sportretowany. Miałam nadzieję, że Michał Anioł uwiecznił swoją twarz i tak się stało w rzeźbie "Zmierzch".
Także w "moim guście" mieściłoby się też zwiedzanie Florencji i Rzymu !


2 komentarze:

  1. Pamiętam tę książkę, czytałam ją w w wakacje w liceum. Jechałam do wakacyjnej pracy i tak się zaczytałam, że przejechałam mój przystanek, więc dojechałam do pętli i wróciłam tym samym tramwajem do domu, byle dłużej czytać. Irving Stone jest genialnym pisarzem biograficznym. Czytałam też jego biografię Freuda (Pasje utajone) i zrobiła na mnie piorunujące wrażanie! Bardzo polecam acz nie ma audiobooka:/

    Ech... kiedy przypomnę sobie ubiegłotygodniowe rozmowy z Tobą to na samo wspomnienie boli mnie serce. Więc niechże wreszcie ten zły los będzie w odwrocie a wiosna przyniesie atrakcje, które dla odmiany, wszystkie Tobie się spodobają!:*

    OdpowiedzUsuń
  2. Na razie czytanie leży i kwiczy, choć bardzo chciałabym zostać w stylu i konwencji Stone. Może z wiosną mi się poprawi i choć podejmę "Beatlesów".
    Dziękuję eM... niech się spełni, może los spojrzy na mnie przychylniej :*

    OdpowiedzUsuń